sobota, 20 czerwca 2015

REBELIANT

Tytuł: ''Rebeliant''
Autor: Marie Lu
Seria: Legenda
Gatunek: fantastyka
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Liczba stron: 304
Data wydania w Polsce: 2012
Okładka: miękkaze skrzydełkami
Cena z okładki: 29,90 zł

Ocena: ★★

Republika, miejsce niegdyś znane jako zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, jest uwikłana w wieczną wojnę ze swymi sąsiadami, Koloniami. Piętnastoletnia June, urodzona w elitarnej rodzinie w jednej z najbogatszych dzielnic Republiki, to wojskowy geniusz. Posłuszna, pełna pasji i oddana ojczyźnie, jest wychowywana na przyszłą gwiazdę najwyższych kręgów Republiki. 
Natomiast piętnastoletni Day, urodzony w slumsach sektora Lake, jest najbardziej poszukiwanym przestępcą Republiki, ale kierujące nim motywy wcale nie są tak podłe, jak by się mogło wydawać. Pochodzący z dwóch różnych światów June i Day nie mają powodu, by się spotkać, aż pewnego dnia brat June, Metias, pada ofiarą morderstwa, a Day staje się głównym podejrzanym. Wciągnięty w śmiertelną zabawę w kotka i myszkę, Day ucieka, próbując jednocześnie uratować swą rodzinę, a June desperacko usiłuje pomścić śmierć brata. 
Zbieg okoliczności sprawia, iż oboje odkrywają prawdę o wydarzeniach, przez które połączyły się ich losy. Dowiadują się też, że ich ojczyzna gotowa jest sięgnąć po wszelkie dostępne środki, by zataić sekrety. Oszałamiająca pierwsza powieść Marie Lu, pełna akcji, napięcia i romansu, bez wątpienia wciągnie i poruszy każdego czytelnika. 

„Legenda nie tylko przetrwa szum medialny, ona na niego zasługuje” - The New York Times Book Review

***

Czytając ''Rebelianta'' naprawdę ciężko uwierzyć, że jest pierwszym dziełem Marie Lu. Pamiętam, że zaczynając moją przygodę czytelniczą i oglądając biblioteczne książki, zawsze zerkałam na tył okładki i szukałam pochlebnych recenzji - moim zdaniem - sławnych pism i autorów. Myślałam wtedy, że to musi być naprawdę cudowna powieść. Przecież sam ''New York Times'' o niej pisał! Z czasem przekonałam się, że każda lektura ma swojego ''NYT'' i znaczek z napisem: bestseller nr. I w <strasznie znane miasto, najlepiej NY, LA, WlkB> , więc widząc: ''Dystopijna powieść Lu już stała się legendą!'' nadal nie miałam jakiejś ogromnej chęci na tę książkę. Na półce zalegały dwa egzemplarze recenzenckie, kilka niespodzianek i dzieła z biblioteki, ale w końcu zdecydowałam się na ''Rebelianta''. 

Dlaczego o tym piszę?

Jeśli macie tę książkę u siebie i zastanawiacie się co wybrać - wybierzcie pierwszą część tej trylogii.

Pierwsze, co mnie zauroczyło, to rozdziały. Nie ich treść (na tę chwilę, oczywiście), ale ''numerowanie''. W cudzysłowie, ponieważ nie znajdziemy tam cyfr. Każdy pisany jest z perspektywy jednego głównego bohatera. Raz Day'a, a raz June i tak właśnie wyglądają. Kolejnym zaskoczeniem jest fakt, iż części chłopaka pisane są inną czcionką niż te, w których króluje dziewczyna. 
Bohaterowie podbili moje serce. Już dawno nie widziałam tak świetnie wykreowanych, kontrastujących ze sobą postaci, które jednak nie gryzły się w jakiś sposób ze sobą i nie wydawały sztuczne. Nawet ci, którzy występowali przez kilka pierwszych stron, albo niewiele o nich mówiono: Metias, Thomas, sprawili, że później wszystko ze sobą współgrało. 
Autorka świetnie opisała warunki panujące w Republice. Mogliśmy się poczuć jak prawdziwi mieszkańcy slumsów. Niemal widziałam rozkład ulic, to, jak przebiegają szkolenia, albo jak wyglądają dzielnice i puby. Brakowało mi troszkę dłuższych opisów bazy/siedziby żołnierzy, ale może zostało to nadrobione w kolejnych tomach.
Bardzo... dziwna powieść. Książka dla młodzieży, ale pokazuje jak bardzo można kochać (nie tylko w sensie związku), tęsknić, być oddanym, honorowym i odmiennym w tym oszukanym świecie, który na potrzebę dzieła przyjął nazwę Republiki. 

Z pewnością sięgnę po tom II i III. Już nie mogę się doczekać. 


Czytając opinie internautów o książce natknęłam się na mnóstwo komentarzy typu: ''Plagiatorka Igrzysk Śmierci, wstydź się, Marie Lu.'' Gdzie i jak? Nie widzę tu praktycznie żadnego porównania a co dopiero plagiatu! Tfu! 

21 komentarzy:

  1. ciekawa recenzja, sama czytałam jedną z książek z tej serii ^^ z chęcią przeczytam kolejną^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba przeczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te książki mają niesamowite okładki! Takie minimalistyczne, można by nawet uznać, że surowe, ale mnie zachwycają do tego stopnia, że muszę po nie sięgnąć! <3

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. No książka by mi się pewnie spodobała bo fantastykę lubię. Widać że bohaterowie są dość ciekawi. Sama recenzja mnie zaciekawiła.
    Przeraziłaś mnie tym artykułem z boku że nie wolno korzystać ze zdj. ja akurat się znam na tym chodzę do technikum ekonomicznego 2 klasa i mam PRAWO taki przedmiot więc rozumiem :) Twój blok również jest śliczny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz literówki na początku, w tytule zabrakło Ci literki "t" i niżej też. :)
    "Rebelianta" zaczęłam czytać w ferie i całkiem mi się spodobał, ale... nie skończyłam go. Przeczytałam połowę i do tej pory leży nieskończony, jakoś ciężko mi teraz po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, niby zawsze czytam kilka razy przed opublikowaniem, ale coraz częściej coś mi umyka.
      Jeszcze bardziej dziękuję za maila. :)

      Usuń
  6. Niestety nie moja bajka. Rzadko sięgam po fantastykę.

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tej serii Marie Lu, ale chyba mnie do niej nie ciągnie.
    http://isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja. Z wielką chęcią przeczytałabym tę książkę.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam dużo o tej serii, a swoją recenzją jeszcze bardziej mnie zaciekawiłaś :)

    Zapraszam do siebie :)
    http://poczytajmycos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro tak polecasz nie pozostaje mi nic innego jak nabyć i czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie interesuje ta książka i cała seria. Mam zamiar zabrać się wreszcie za pierwszy tom, choć wydaje mi się, że nie będzie to w najbliższym czasie, bo na razie mam dość długą listę czytadełek na wakacje... ;)
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
  12. Igrzyska Śmierci uwielbiam, ale skoro piszesz że to nie plagiat, to chętnie zapoznam się z tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzieś obił mi się o uszy ten tytuł, ale zdecydowanie nie jest to książka dla mnie. Fabuła; owszem przykuwa uwagę, ale jednak po tę lekturę szybko nie chwycę ;) świetna recenzja c;
    [klik]

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie jakoś nie kusi ta trylogia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na powieści młodzieżowe jestem chyba za stara, a fantastyki po prostu nie lubię :). Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  16. czytałam o tej myślę, że jest ciekawa, ale na rynku jest tyle książek, że naprawdę nie da się wszystkiego przeczytać ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniała recenzja :) Bardzo zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Recenzja wciągająca.
    W czwartek przekonam się czy ta książka w zupełności nie nawiązuje do Igrzysk Śmierci:)

    Pozdrawiam Ciepło K.

    OdpowiedzUsuń