niedziela, 13 marca 2016

OSOBLIWE I CUDOWNE PRZYPADKI AVY LAVENDER




Tytuł: Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender
Autor: Leslye Walton
Seria: brak
Gatunek: realizm magiczny
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 300
Data wydania w Polsce: 02.03.2016 r.
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena z okładki: 34,90 zł 
Ocena: ★★★

Zbliża się magiczna noc przesilenia letniego... Noc, w której niebo się otworzy, a powietrze wypełnią deszcz i pióra. Ava urodziła się ze skrzydłami. Pragnie poznać prawdę, odnaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące jej pochodzenia. Niezwykłe wypadki, cudowne zdarzenia, dziwne zbiegi okoliczności i baśniowe rozterki zaprowadzą ją tam, gdzie nie spodziewała się dotrzeć. Kawałek po kawałku odsłania pełną boleści i trosk historię rodziny Roux. Ava Lavender może być pierwszą, która uniknie zguby i ucieknie obojętności. Czy uda jej się odnaleźć prawdziwą miłość? Dramat Avy rozpoczyna się, kiedy wielce pobożny Nathaniel Sorrows bierze ją za anioła, a jego obsesja na punkcie dziewczyny rośnie...

***

''Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender'' pojawiły się w świecie książkoholików z wielkim hukiem. Wydawnictwo SQN pokazało na Instagramie projekt okładki i fala fanów wylała się z blogosfery nieprzerwanym strumieniem. Podobno książka Leslye Walton znana była już od dawna za granicą, o czym nie wiedziałam, ale entuzjazm moich znajomych, którzy czytają tak zajadle jak ja wręcz zmusił mnie do przeczytania tej książki.

Odczuwam lekki niedosyt. Byłam przekonana, że poznam tutaj życie Avy i jej odmienność będzie grała pierwsze skrzypce, a tymczasem przez ponad połowę powieści czytamy o babce i matce ''głównej bohaterki''. Nie mówię, że te historie są złe, bo nie są. Cała książka utrzymana jest w lekkim, baśniowym klimacie, ale... Może to wina mediów, które nagłaśniały premierę, zaświadczając, że takiej książki jeszcze nie było. Może to wina blogerów, którzy rozpływali się nad tą powieścią, jakby Walton była Sienkiewiczem. Ja jestem zawiedziona.

Historia Avy wreszcie się zaczyna. Niestety, pole do popisu jest bardzo ograniczone, bo jej matka i babcia postanawiają ją ukrywać.Tak, jak jej brata. Lavender, jak każda nastolatka zaczyna się buntować. Ucieka, ścina włosy i zakochuje się w pięćdziesięciu procentach mijanych chłopaków. Jednakże jeden jest wyjątkowy. To obłąkany chrześcijanin, który uważa Avę za Anioła. Tutaj znów się zasmuciłam. Wątek nie rozwinął się w żadnym stopniu. Nathaniel trochę powzdychał, zrobił swoje i tyle, jeśli o niego chodzi.

''Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender'' to książka osobliwa, ale czy cudowna? Przyjemna, miła, szybka, można z nią odpocząć, ale jeśli czekacie na wielkie 'bum''... Trudno.

***

''To, że miłość nie wygląda tak, jakbyś tego chciała, nie znaczy, że jej wokół ciebie nie ma.''

''Miłość, jak powszechnie wiadomo, kieruje się własną logiką, za nic mając nasze plany czy zamiary.''

''Potwierdziło to fakt, że niektóre poświęcenia nie są warte zachodu. nawet, a może właściwie w szczególności te, na które ludzie zdobywają się z miłości.''

''Miłość potrafi zrobić z nas głupców.''

''(...)dopóki nikogo nie pokocha, nikt nie umrze ani nie zniknie.''

''(...)ktoś, kto twierdzi, że nie chce cię zranić, w końcu to zrobi.''

''I to może być sedno problemu: wszyscy boimy się siebie nawzajem, bez względu na to, czy mamy skrzydła, czy nie.''


5 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, jakby zaraz po premierze książki wszyscy do niej wzdychali, a teraz, kiedy jest już trochę po premierze, napływa dosyć dużo nie do końca pozytywnych opinii. Osobiście uważam, że nie ma książki bez wad, więc sięgnę tak czy tak! :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja! :)
    Zaintrygowała mnie ta książka i kiedy tylko nadarzy się okazja, to ją przeczytam.
    Pozdrawiam!
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że ta książka nie jest tak dobra i nie na to czekałam. Chyba jak na razie sobie odpuszczę.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Też czytałam! (U mnie recenzja). To co stwierdzam na pewno, to że to nie jeste ksiązka dla każdego. Mi się podobała, aczkolwiek nie sądzę, żebym zapamiętała ją na długo jako jedną z lepszych czy jedną z gorszych.
    Pozdrawiam
    Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam wiele opinii na ten temat, i może kiedyś po nią sięgnę...kiedyś tam;)świetna recenzja:)
    Pozdrawiam books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń