niedziela, 8 maja 2016

STINGER. ŻĄDŁO NAMIĘTNOŚCI



Tytuł: Stinger. Żądło namiętności
Autor: Mia Sheridan
Seria: Stinger
Gatunek: romans/obyczajowa
Wydawnictwo: Septem
Liczba stron: 407
Data wydania w Polsce: 2016 r.
Okładka: miękka
Cena z okładki: 39,90 zł 
Ocena: ★★★

Los czasem płata figle...

 Kto powiedział, że konferencje branżowe muszą być nudne? Nawet jeśli tak bywa, to na pewno nie w Las Vegas, mieście, w którym wszystko może się zdarzyć. To właśnie tam pewna poważna młoda osoba, Grace Hamilton, uczestnicząca w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, poznaje Carsona Stingera, aktora z branży erotycznej, z którym spędza kilka upojnych chwil. Ale cóż może na dłużej połączyć dwoje tak odmiennych ludzi, mających całkowicie inne poglądy na świat i życie? Grace to dziewczyna, która uparcie dąży do realizacji swoich celów, a Carson żyje z dnia na dzień i na niczym szczególnie mu nie zależy. Oboje doskonale wiedzą, że ich drogi skrzyżowały się tylko na chwilę...

 A jednak nie potrafią o sobie zapomnieć.

 Kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu wpadają na siebie ponownie, nie mogą odrzucić tej szansy. Zwłaszcza że w międzyczasie oboje nieco dojrzeli, a Stinger porzucił branżę porno na rzecz służby w armii USA. Romans pięknej pani prokurator i przystojnego komandosa nie przypomina sielanki, ale czy życie bez emocji jest ciekawe?

***

Średnio lubię romanse. Najczęściej są przewidywalne i nudne. Zawsze dwie osoby się w sobie zakochują, dzieje się coś, przez co nie potrafią znów sobie zaufać i rozchodzą się, żeby później do siebie wrócić. Do tego te sceny erotyczne, w których nie ma spermy, ale jest esencja jego rozkoszy. Nie ma podniecenia, jest za to mrowienie w lędźwiach. Ech... Tak. Dlatego właśnie nie lubię romansów. W książce Mii Sheridan niby jest podobnie. Carson i Grace poznają się przypadkiem. On jest aktorem porno, ona przyszłą prawniczką. Nie przepadają sobie do gustu, jednakże dość szybko się to zmienia. Nie ma tutaj słodkiej, cukierkowej miłości. Rozstają się w bólu, ale bez płaczliwego pożegnania na lotnisku. Ich historia w normalnym życiu powinna się skończyć. Ale to przecież książka.

Mija prawie sześć lat. Tutaj z jednej strony daję minusa - za szybkie przeskakiwanie w miesiącach, które wygląda, jakby Mia Sheridan nie miała pomysłu co tam napisać. Z drugiej strony jest to plus - pisarka oszczędziła nam wzdychania do utraconej miłości i nudnych perypetii bohaterów, którzy próbują zmienić swoje życie. Po tych latach Grace zmieniła plany i została prokuratorem. Zaręczyła się. Carson wydoroślał, zaciągnął się do marynarki wojennej i został komandosem. Przeżył niezwykłe i straszne rzeczy. Jak to w książkach bywa - ich drogi znów się przecinają. Tym razem nie jest to przydatne dla żadnego z nich.

''Stinger. Żądło namiętności'' nie jest zwykłym romansem. Porusza bardzo ważną sytuację na całym świecie, a mianowicie prostytucję i zmuszanie do niej. Przez całą książkę gdzieś między wersami przewija się ten temat, by na koniec wybuchnąć niczym wulkan podczas erupcji. Na ostatniej stronie znajdziecie kilka witryn internetowych poruszających to zagadnienie, co upewnia nas w domysłach na temat myśli przewodniej książki.

Książka którą opisuję, jest powieścią miejscami zabawną, czasem smutną i przerażającą. Kończy się jak wiele romansów i obyczajówek i... Nie wymagam innego zakończenia. Serwis lubimyczytac.pl  podpowiada, że jest to pierwszy tom serii Stinger, co jest dla mnie trochę zaskakujące, ponieważ w tej książce wszystko zostało już zakończone, a usilne wymyślanie dalszych losów raczej nie wyjdzie ogólnemu kształtowi na dobre.


***

''Uwielbiam to, że jeśli wystarczająco często coś robisz, możesz być w tym naprawdę świetny. Nie ma to nic wspólnego z tym, kim jesteś, jak wyglądasz. Nie ma w tym nic powierzchownego. twoje osiągnięcia są wyłącznie twoją zasługą.''

''Miłość nie zawsze ma sens. I na tym polega jej piękno, jej tajemnica.''

''Najważniejsze jest to, ile serca w coś wkładasz i czy dajesz z siebie wszystko nie dlatego, że ktoś cię potem za to pochwali (...)''

''(...) tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie gotowy zaprzedać duszę diabłu.''

''Niekiedy człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że coś jest z nim nie tak, póki nie zjawi się ktoś, kto go zmieni i sprawi, że nagle zapragnie czegoś więcej.''

9 komentarzy:

  1. Czekam na "Bez słów" autorki, chcę poznać jej styl. Za "Żądło..." może kiedyś się zabiorę, zobaczymy ;)).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się bardzo ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To rzeczywiście może zastanawiać, widocznie w drugiej części planowany jest jakiś zwrot akcji, który będzie wymagał kolejnych wyjaśnień. Książkę może przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, to chyba nie jest książka dla mnie. Już sama okładka mnie odstrasza i niestety dla mnie wygląda niezwykle tandetnie.

    Pozdrawia ciepło, bookworm :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem totalnie ciekawa tej książki, chociaż mam mimo wszystko pewne obawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już jedną książkę autorki i byłam ną bardzo zachwycona. Tę pozycję mam w najbliższym planie.
    Pozdrawiam Justyna z książko, miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  7. Ktoś wyżej napisał, że okładka odstrasza - zgadzam się. Jest brzydka i w ogóle nie zachęca do przeczytania. Jednak Mia Sheridan przekonała mnie do siebie przez bezapelacyjnie cudowne ''Bez słów'' (która swoją drogą też oryginalną okładkę ma brzydką, ale w tym przypadku wydawnictwo Filia się postarało, Septem już nie koniecznie). Wtedy powiedziałam sobie, że muszę poznać resztę jej twórczości. Stinger jeszcze nie czytałam, ale w planach mam. Trochę mnie przeraża, że bohater to aktor porno, ale na końcu piszesz o zmuszaniu do prostytucji, więc coś tam mi się już w głowie układa o co może chodzić.
    Co do drugiego tomu, to nie jest tak, że jest o innych bohaterach? Z tego co wiem ta seria ma kilka tomów i właśnie każdy jest o kimś innym, więc może historia jest zakończona ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń