poniedziałek, 11 lipca 2016

SEN POWROTU



Tytuł: Sen powrotu
Autor: Piotr Strzeżysz
Seria: brak
Gatunek: filozofia
Wydawnictwo: Bezdroża
Liczba stron: 143
Data wydania w Polsce: 2016 r.
Okładka: miękka
Cena z okładki: brak
Ocena: ★★☆ 

Spotkania z drugim człowiekiem, nie mniej poruszające spotkania ze zwierzętami, wreszcie spotkanie z samym sobą i szukanie prawdy o świecie ukrytej między rzeczywistością jak najbardziej fizyczną, namacalną, a tą oniryczną, rozciągającą się gdzieś na pograniczu widzenia i śnienia. Piotr Strzeżysz w swojej najnowszej książce opisuje rowerową podróż przez obie Ameryki, jednak zamiast przewodnikowych opisów znajdziemy tu mieszankę utkaną z wydarzeń, wnikliwych obserwacji i osobistych doświadczeń. Autor maluje, używając słów. Uwodzi, wykorzystując literackie obrazy. Przykuwa, opisując drobiny codzienności definiujące życie. Sen powrotu to wciągająca opowieść o byciu w drodze, tęsknocie, marzeniach, ale przede wszystkim jest opowieścią o wielorako rozumianym poszukiwaniu: siebie, innych, "swojego" miejsca, czasu... O okazującym się nagle nierozpoznaniu pozornie rozpoznanego i rozpoznawaniu nierozpoznawalnego, które ostatecznie i tak nierozpoznawalne pozostanie.

***


Nie wiem, co sądzić o tej książce. Kiedy daję jej trzy gwiazdki, myślę, że to zbyt mało, ale patrząc na cztery, wiem, że trochę naciągam swoją ocenę. Pozostaję więc przy pierwszym wyborze, ale zaznaczam, że to naprawdę zasłużony i może ździebko zaniżony wynik.

Na samym początku poznajemy Piotra - narratora, bohatera i autora książki w jednym. ''Sen powrotu'' jest swego rodzaju pamiętnikiem. Nie wszystkie rozdziały są chronologiczne, ale każdy jest dowodem prawdziwych wydarzeń i przeżyć Strzeżysza. Ta cienka książka momentami kojarzyła mi się z optymistycznymi blogerami, którzy lejąc wodę, chcą nawracać świat i przesadnie często używają słów: dobro, miłość, szczęście i nadzieja. Dlatego też nadałam kategorię ''filozofia'' mimo tego, że powieść miała być podróżnicza.

Samych opisów podróży i miejsc mamy tutaj niewiele. Autor skupił się raczej na ludziach i zwierzętach. Opisuje swoje przygody i sytuacje, w jakich poznał poszczególnych bohaterów. Mogłoby się wydawać, że Strzeżysz wyruszył w podróż tylko dlatego, że chciał  poznać kogoś inspirującego. Czy to mu się udało? Nie wiem, trzeba spytać  samego autora. 

Nie uważam tej książki za dzieło sztuki i literatury. Myślę, że jest dobrą pozycją, gdy chcemy odpocząć od zawiłych fabuł i intryg, gdy pragniemy posłuchać opowiastek o przyszłości i uczuciach przy blasku ogniska. Niektóre teorie można wyśmiać, nad innymi się zastanowić. Do osób, które traktowały tę książkę jak przewodnik po Meksyku z pewnością nie dotrze ona w taki sposób, jaki wymarzył sobie autor.

***

''Bo nie móc jest łatwiej niż móc.''

''Być może wszystko zawiera się w uśmiechu.''

''Przychodzi  ci do głowy, że skoro nie pamiętasz, kiedy tak naprawdę byłeś szczęśliwy, to  znaczy, że jesteś nieszczęśliwy.''

''(...) w kółko gdzieś się spieszą, ciągle za czymś gonią. A wiesz dlaczego? Bo się boją. Boją się, że coś utracą, choćby mijającą właśnie chwilę.''

''Życie to mgnienie oka.''

3 komentarze:

  1. Jakoś nie przekonuje mnie ta książka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się być ciekawa ;)
    Ja też czasem stoję przed problemem czy zaniżyć ocenę czy lekko zawyżyć...

    http://verierra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zwykle w takich sytuacjach rozbijam na połówki ocenę ;) tylko ja mam w skali do 10.. :o
    Jakos do książki mnie nie ciągnie, chociaż na blogach lubię tego typu filozofie :P. Jednak jako książka... Niee
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń