środa, 31 maja 2017

ANTYKWARIAT SPEŁNIONYCH MARZEŃ


Tytuł: Antykwariat spełnionych marzeń
Autor: Dorota Gąsiorowska
Seria: brak
Gatunek: obyczajowa
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 412
 Data wydania w Polsce: 2017
Okładka: miękka
Cena z okładki: 34,90
Ocena: ★★

Emilia kocha książki. W malutkim antykwariacie przy Siennej, otoczona aromatem kawy z kardamonem, czyta niezwykłe opowieści i snuje marzenia o prawdziwym szczęściu. 

Pewnego dnia w jej życiu pojawia się tajemniczy Szymon. Pełne uniesień chwile nie dają o sobie zapomnieć. Ale los ma dla Emilii również inne niespodzianki. Ludzie, których od dawna zna i kocha, okazują się skrywać mroczne tajemnice. 

Gdy Emilia zaczyna gubić się w ich labiryncie, dostaje od losu cenny dar. Książkę, która przechodząc z rąk do rąk, zmienia życie tych, którzy zajrzeli w jej karty. Czy tajemnicza książka pomoże również Emilii? I co się stanie, kiedy na jaw wyjdą skrywane przez lata sekrety? 

Najnowsza powieść Doroty Gąsiorowskiej to pełna tajemnic historia, która otuli cię niczym ciepły koc i przeniesie w zaczarowany świat najskrytszych marzeń.

***


Na książkę Doroty Gąsiorowskiej zdecydowałam się, ponieważ jej poprzednie książki odniosły spory sukces i pomyślałam, że warto poznać pióro tak szanowanej w Polsce autorki dzieł o kobietach. "Antykwariat spełnionych marzeń" pociągał mnie też swoim motywem przewodnim - książką, która zmienia życie. Niestety, zawiodłam się na twórczości pani Gąsiorowskiej.

Główną bohaterką jest jakże irytująca Emilia. Wyciągnięta z połowy poprzedniego wieku: ułożona, cicha, wielbiąca starocie, nosząca sukienki po swojej opiekunce, która mogłaby być jej babcią, zamknięta w sobie, ale uśmiechnięta, czysta jak jutrzenka, dla każdego miła i pomocna, zostawia wszystko, gdy dostaje jeden telefon, a na nowo poznanego mężczyznę rzuca się, ponieważ nosi sweterek, okulary i czyta książki. Mąż jej opiekunki, pan Franciszek, to starszy mężczyzna, który niby się niczym nie interesuje, ale ciągle poucza dziewczynę, co ma nosić, swata ją i w ogóle jest dla mnie strasznie dziwny. Szymon, czyli ukochany Emilii, który przez całą książkę wydawał mi się być kłamcą. Umawiał się z nią kilka razy i za każdym ją wystawiał, by głupio się tłumaczyć, a najzabawniejsze jest to, że jego wytłumaczenia są prawdą. Róża i Janek, macocha i ojciec Emilii, którzy nie mogą sobie poradzić i dzwonią do córki a) w Boże Narodzenie, bo Róża znika b) w Sylwestra, bo Róża chce się pożalić. I Emilia to robi! Wsiada do pociągu i jedzie w pięciogodzinną podróż. Większość bohaterów zachowuje się, jakby żyła w średniowieczu. Jeżdżą rowerami, nie mają telefonów (w sumie mają, ale chyba nie wiedzą jak ich używać) i są potwornie denerwujący! Nie wspomnę o matce Emilii, która ma 50 lat, a chce być gwiazdą, jej młodym kochanku, który świata poza nią nie widzi, ale kłamie rodzicom, bo TROCHĘ wstydzi się jej wieku lub o Mikołaju, który wzdycha do Emilii, by w pewnym momencie powiedzieć: Aaaa, nie kochasz mnie. To spoko, bądźmy przyjaciółmi. 

Książka przepełniona jest banałami o miłości, wojnie, zniszczonej młodości, zrujnowanej przyjaźni, która wraca do łask. Najciekawszy motyw, książki, która ratuje życie, pojawia się z dwa razy i jest niedopracowany, bezsensowny. W sumie zbędny.

To nie było udane spotkanie i wątpię, bym sięgnęła po kolejną książkę pani Gąsiorowskiej, a szkoda, bo zachęca okładkami i opisami. Gorzej z treścią. 


***

"(...) nie można wciąż uciekać przed tym, co się kocha."

"Żegluj z radością i bez strachu. Nigdy nie wiesz, co dobrego może cię spotkać na szerokich wodach."

"(...) nawet dąb może się złamać podczas huraganu."

"Rozstanie powinno być zakazane w świecie, gdzie uczucia są ważniejsze od rozumu."

"Słowa, nieważne, wypowiedziane czy zapisane, mają wielką moc. Potrafią niszczyć lub budować. Mogą cię utulić lub zaciągnąć na dno rozpaczy."

"(...) od słów do czynów daleka droga."

"Mniej lub dalej uporządkowany świat, niczym wielki głaz, może w jednej chwili spaść z samego szczytu. Jedyne, co nam pozostaje, to zebrać siły i spróbować znów wtoczyć go na górę."

"Nigdy nie jest za późno, żeby być szczęśliwym."

"Wyznałam swoje winy, ale rozgrzeszyć muszę siebie sama."

"(...) prawdziwa przyjaźń potrafi wybaczyć drobne grzeszki i zawsze przyjmie cię z powrotem z otwartymi ramionami."

"(...) gdyby na świecie nie było przebaczenia, wyglądałby on o wiele gorzej niż teraz."

"Żeby docenić życie, czasem trzeba oddalić się od niego i spojrzeć w oczy śmierci."

"Nie sztuką jest mówić sobie tylko dobre rzeczy. Największym wyzwaniem jest przyznać się do błędów i nie bać się odrzucenia."

"(...) ludzie często nie mogą zrozumieć jednej bardzo prostej sprawy: że przebaczając komuś, największą przysługę oddają sobie. Zwracają sobie wolność."

"Miłość to największy z darów, jaki człowiek może dać drugiemu człowiekowi."

"Nie bój się płynąć na fali życia. Bądź jak żaglowiec, który chwyta wiatr i zmierza do właściwego brzegu."

"Ukrywanie prawdy to też kłamstwo."

"(...) życie pełne jest niewykorzystanych szans."


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz