wtorek, 13 czerwca 2017

POCZĄTEK WSZYSTKIEGO

Początek wszystkiego.

Tytuł: Początek wszystkiego
Autor: Robyn Schneider
Seria: brak
Gatunek: młodzieżowa
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 320
 Data wydania w Polsce: 14.06.2017r.
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena z okładki: 36,90 zł
Ocena: ★★★★★★

Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego.
Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.
Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.
Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki.

***
Po przeczytaniu opisu można pomyśleć, że to zwykła młodzieżówka. Młodzi ludzie, którzy stają naprzeciw siebie z głową pełną problemów. Między nimi coś się rodzi. Wydawać by się mogło, że to będzie schematyczna książka. Świat nastolatków, ich problemy, niepierwsze miłości, dużo zamieszania, wielkich słów i gestów, małych starań. Na szczęście dzieje się inaczej. To nie jest powieść z papierowymi bohaterami, którzy mają nieskalaną osobowość. O nie, każdy ma swoje czułe punkty i ciemne strony. Schneider niczego nie przerysowała, nie okłamuje, ona tylko snuje piękną opowieść...

Głównym narratorem jest Ezra, co mnie trochę zdziwiło, bo jestem przyzwyczajona do kobiecej narracji w książkach tego typu (choć to nie ten typ, jak się okazuje po przeczytaniu). Bohater traci wszystko. Dziewczynę, zdrowie, a co za tym idzie, możliwość realizowania pasji. Odchodzą też przyjaciele. Przychodzi Cassidy.

Ostatnio przeczytałam kilka młodzieżówek i mogłam powiedzieć, że ich autorki miały lekkie pióro, ale to lekkie kojarzyło mi się z prostackim, prostym, łatwym, codziennym. Schneider ma lekkie pióro: wysublimowane, delikatne, magiczne. A jednak potrafi opowiedzieć historię chłopaka, już prawie mężczyzny, zawrzeć w niej cechy, które wymieniłam wyżej i nie zrobić z niego sieroty.

Podczas czytania było mi przykro. Czułam ból Ezry, jego zaprzepaszczone marzenia. Po skończeniu było mi równie smutno.

Książka porusza ważne obecnie tematy. Każdy lubi coś innego, ale przez natłok podobnych twarzy, podobnych, ubrań, podobnych stylów gubimy się. Ciężko nosić dzwony, gdy wszyscy chodzą w obcisłych spodniach. Głównemu bohaterowi trudno usiąść przy stoliku dla nerdów i siada razem z popularniejszymi osobami. Robi to, co my, gdy do szkoły zakładami obcisłe spodnie z dziurami na kolanach. 

Można przeczytać kilka pięknych zdań o przyjaźni. Można przyjaźń dopiero poznać. Można się z przyjaźnią zaprzyjaźnić, choć przyjaźń (równa się miłość) też może boleć.

***

"Słowa mogą cię zdradzić, jeśli wybierzesz niewłaściwe, albo wyrazi mniej niż powinny, jeśli jest ich zbyt wiele."

"Wszystkie nasze tęsknoty są uniwersalne."

"(...) jest wielka różnica między decyzją o wyjeździe, a decyzją, gdzie jechać."

"Przenikamy przez cudze życie jak duchy i zostawiamy po sobie wspomnienia o ludziach, którzy tak naprawdę nigdy nie istnieli." 


3 komentarze:

  1. Typowa książka dla nastolatek? NIE :( ale popatrzę dalej, może znajdę u Ciebie coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi osobiście książka bardzo się podobała :) właśnie ze względu na narrację, jak i zakończenie:)
    Obserwuję i będę często wpadać!

    Pozdrawiam,
    www.ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio miałam ją już zamawiać i coś mnie powstrzymało... Chyba jednak powrócę do dokonania zakupu :)

    OdpowiedzUsuń