poniedziałek, 25 stycznia 2016

EMMA I JA



Tytuł: Emma i ja
Autor: Elizabeth Flock
Seria: brak
Gatunek: obyczajowa/dramat
Wydawnictwo: Harper Collins
Liczba stron: 304
Data wydania w Polsce: 13.01.2016r.
Okładka: miękka
Cena z okładki: 36,99 zł 
Ocena: ★★★

Ośmioletnia Carrie Parker jest podobna do innych dziewczynek w jej wieku. Lubi się bawić i marzy o dalekich podróżach. Jednak nawet bogata wyobraźnia nie pozwala jej uciec od dramatu w rodzinnym domu. Kiedyś w jej świecie panowały miłość, radość i spokój. Wszystko się zmieniło po tragicznej śmierci ojca. W domu rządzi teraz ojczym, który znęca się nad rodziną. Carrie chce uchronić przed nim młodszą siostrę, złotowłosą, łagodną Emmę. Wie, że na pomoc matki nie ma co liczyć. Udręczone do granic wytrzymałości dziewczynki nieświadomie prowokują serię wydarzeń, które prowadzą do nieuchronnej tragedii…

 Na początku ubiegłego roku wypożyczyłam książkę ''Nikt nie przyjdzie'', która należała do serii Skrzywdzone. Byłam poruszona, oburzona, przerażona i zasmucona. Jakiś czas później przeczytałam ''Płacz niemymi łzami'', ''Wszystko pamiętam, tatusiu'' i ''Kiedy tata powraca''. Te książki zraniły mnie dogłębnie. Zabierałam się za kolejne, ale nadmiar tragedii sprawił, że je porzuciłam. ''Emma i ja'' nie dorównuje im nawet w połowie, chociaż zmieniłam sugerowany gatunek wydawnictwa na dramat. Ta recenzja nie jest obiektywna. Z pewnością.

Po pierwsze - czuję się oszukana. Książka opowiadała o dwóch dziewczynkach, a zakończenie wygląda tak, jakby autorka w pewnym momencie postanowiła, że to wszystko jest takie trochę zbyt przewidywalne i nie zwracając uwagi na poprzednie wydarzenia, napisała coś, co zupełnie nie pasuje.

Po drugie - uważam, że ta książka nie jest dokończona. Elizabeth Flock chyba cierpiała przy pisaniu na amnezję. Jakim cudem dziewczynki podczas ucieczki postanawiają założyć na siebie kilka warstw ubrań, a po chwili już ich na sobie nie mają? Trochę jakby pisarka o tym zapomniała i nie jest to wyjątek.

Zakończenie trochę pomieszane, jak wspomniałam, niepełne. W sumie, to nie wiem, czy Richard faktycznie był taki okrutny, co działo się w domu Parkerów i... Szkoda. Wielka szkoda.

Nie mogę jednak uznać tej powieści za nieudaną. Kilka wydarzeń ścina krew w żyłach i sprawia, że chcemy przenieść się do świata Emmy i wyciągnąć ją z tego całego piekła. I ta okładka... Chociaż po przeczytaniu książki, widziałabym ją trochę inaczej.

4 komentarze:

  1. Ojej przyznam że faktycznie trochę niedopracowana ta książka. Może autorka nie miała w pełni stworzonej w głowie fabuły i zapomniała o ważnych elementach. No cóż może nie miejmy jej za złe, skoro jednak z miarę pozytywnie oceniłaś książkę. :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jednej strony bardzo zaciekawiła mnie ta książka, jednak z drugiej boję się, że mi się nie spodoba. Na razie chyba odpuszczę sobie lekturę "Emma i ja", za to poszukam czegoś więcej o serii "Skrzywdzone" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie niepełne zakończenia zawsze pozostawiają niedosyt, ale po Twojej recenzji wnioskuję, że jednak książka mogłaby mi się spodobać, więc będę chciała ją przeczytać. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam już gdzieś recenzję tej książki, ale średnio mnie przekonuje. Bardzo nie lubię, kiedy autor/autorka zapominają pewne fakty, które chwile wcześniej sami napisali. Tak jak ty piszesz tutaj o ubraniach, których nie miały dziewczynki na sobie chwilę później. Ostatnio czytałam książkę i bohaterzy wracali z imprezy taksówką. Kilka stron później (w książce na drugi dzień) bohater oddaje bohaterce kartkę, którą zostawiła w jego kurtce ze słowami ''zostawiłaś w moim samochodzie jak wracaliśmy''.. Od razu się wkurzyłam, bo takie szczegóły bardzo rzucają się w oczy. Ja rozumiem, że można się pomylić, ale takie sytuacje są aż rażące. Wracając do Emma i ja.. coś mnie nie przekonuje w niej. Tym bardziej, że jak piszesz - sprawia wrażenie nie dokończonej.

    OdpowiedzUsuń