poniedziałek, 29 lutego 2016

WIGILIJNE PSY I INNE OPOWIEŚCI


Tytuł: Wigilijne psy i inne opowieści
Autor: Łukasz Orbitowski
Seria: brak
Gatunek: zbiór opowiadań - horror, thriller
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 480
Data wydania w Polsce: 17.02.2016 r.
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena z okładki: 36,90 zł 
Ocena: ★★★

Książka laureata Paszportu POLITYKI 2015 Kultowe opowieści Łukasza Orbitowskiego Niewyjaśnione samobójstwa taksówkarzy. Droga widziana tylko przez nielicznych. Spalony blok z lokatorem, którego nie powinno w nim być. Przekręt wystawiający przyjaźń na próbę. Przesyłka na zawsze odmieniająca życie doręczyciela… Łukasz Orbitowski w sposób, w jaki nie zrobił tego nikt przed nim, pokazuje świat, w którym rodzą się współczesne koszmary: świat polskich blokowisk, miejskiego brudu, pierwszych poważnych związków, porannej wódki. Krwisty, podszyty czarnym humorem język tych opowieści, a także niezwykła wyobraźnia autora sprawiają, że Wigilijne psy hipnotyzują i niepokoją od pierwszych stron. Oto drugie wydanie, gruntownie zredagowane oraz wzbogacone o dodatkowe teksty.

Od zawsze uważałam zbiory opowiadań za mdłe. Tolerowałam je jedynie pod postacią przekąsek od Stephena Kinga. Nie wiem czy dlatego, że były dobre, czy dlatego, że od Mistrza mogłabym czytać nawet wróżby z fusów. Wracając do tematu... Ciekawe opowiadania polskich autorów? Nie i jeszcze raz nie.

A teraz cofnijmy się o to jedno ''nie'' i zmieńmy je na: nie i Łukasz Orbitowski. TO JEST OBŁĘDNE.

Nie wiem czego się spodziewałam, ale już pierwsza historia porwała mnie w swoje brudne łapska i nie puściła. Ba! Wstęp sprawił, że autor stał mi się po stokroć bliższy. Znajdziemy tutaj wszystko. Od fantastyki  (''Autostrada'') przez naprawdę dobry horror (''Kacper Kłapacz'' (♥)), dramat (''Pan Śnieg i Pan Wiatr''), ale i zabawną historię (''Droga do modlichy''). Jedenaście opowiadań na najwyższym poziomie. Czego chcieć więcej?

Nie lubię opowiadań, ponieważ nie mogę zżyć się z bohaterami, poznać ich i stać się częścią ich rzeczywistości. Autor ''Wigilijnych psów i innych opowieści'' jest mistrzem w kształtowaniu nowych światów. Nie widziałam tu migających żarówek, trzeszczących drzwi i szeptów za plecami. To jest coś zupełnie nowego, straszącego czasem w sposób, który trzeba zrozumieć. Postacie są świetnie nakreślone. Nie znajdziemy tu papierowych zjaw, ani przereklamowanych osób. Wyszukane, wyważone i wysublimowane. Tak, mówię o polskim pisarzu.

Jeśli to są opowieści wkurzonego nastolatka, to ja chcę wiedzieć, co napisze czterdziestoletni Łukasz Orbitowski.


Nie zapominajcie o rozdaniu, w którym możecie wygrać wymarzoną książkę z okazji trzecich urodzin bloga :)

1 komentarz:

  1. Ja również nie lubię opowiadań, ale tą książkę akurat chciałabym przeczytać. Kiedyś tam przedpremierowo chyba już o niej słyszałam, myślałam, że już wyszła jakiś czas temu, a tu niespodzianka - ksiażka wraca do mnie i wraca, może to jakiś szczególny znak ;) Chociaż poprzednim razem nie było jakichś rewelacyjnych opinii, to tutaj...
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń