poniedziałek, 7 sierpnia 2017

MAKING FACES



Tytuł: Making faces
Autor: Amy Harmon
Seria: brak
Gatunek: obyczajowa
Wydawnictwo: Editiored
Liczba stron: 344
 Data wydania w Polsce: 2017
Okładka: miękka
Cena z okładki: 39,90
Ocena: ★★★

W małym, cichym miasteczku mieszkała grupa przyjaciół. Wśród nich Ambrose Young — błyskotliwy i śmiały, młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nic dziwnego, że nie zwrócił uwagi na Fern Taylor. Zawsze miła i pogodna, nie rzucała się w oczy. Nie zauważył, że obdarzyła go uczuciem szczerym i silnym — to dla niego za mało.

Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby pewnego dnia nie wybuchła wojna. Ambrose wraz z czterema przyjaciółmi z miasteczka wyruszył do Iraku. Wrócił sam, ciężko ranny. Stracił nadzieję, ale nie Fern. Jej uczucie do niego wciąż trwało, choć już wkrótce okazało się, że miłość do mężczyzny ze złamaną duszą nie jest prosta.

To historia małego miasteczka, piątki przyjaciół i opowieść o wojnie, z której wrócił tylko jeden. To piękna bajka o miłości jak z kart romansów, o zwykłej dziewczynie, która pokochała zranionego wojownika. Tej historii nie można było piękniej napisać.
Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz?

***


Dwie inne książki Amy Harmon były dobre. I tyle. "Prawo Mojżesza" mnie nie zachwyciło, a "Pieśń Dawida" była dobrą obyczajówką. "Making faces" to bestsellerowa pisarka "New York Timesa" w najlepszym wydaniu. 

Zaczyna się sztampowo i trochę mnie to przeraziło. Akcja zaczyna się w liceum, Fern jest brzydka, Ambrose piękny, w każdym tego słowa znaczeniu. Główna bohaterka uwielbia czytać i pisać romanse, co widać w jej sposobie myślenia. Zachowuje się bardzo dziecinnie, a jej wynurzenia na temat cud chłopaka są... Harlequin po filtracji. Young, do którego wzdychają tłumy, najlepszy zapaśnik w stanie i utalentowany przystojniak nie wytrzymuje presji i pragnąc oderwać się od uwielbienia, postanawia zaciągnąć się do wojska. Razem z nim jego przyjaciele: Jesse, Beans, Paulie i Grant. Wraca tylko jeden.

Jeśli rodzisz się niewidomy, nie dotyka cię to tak bardzo, aniżeli miałbyś widzieć przez dwadzieścia lat i stracić wzrok. Co więc zrobisz, gdy z pięknego i utalentowanego zapaśnika zmieniasz się w kalekę, potwora bez połowy twarzy i zmysłów, które są ważne dla twojej kariery?

"Making faces" to piękna książka. Nie tylko o miłości między kobietą i mężczyzną, ale szczególnie o miłości przyjacielskiej. O sile, która łączy mężczyzn, gdy przybijają piątki i o sile, która łączy kobiety, gdy razem wybierają sukienki. To wzruszająca powieść o chorobie i o tym jak radzić sobie z nią z uśmiechem na ustach. Historia małżeństwa, które zostało zawarte z przymusu, a które nie może trwać. To książka o tym, jak błahe wydarzenia wpływają na życie, a nawet to życie zabierają.

Życie jest przykre, gdy zabiera bliskich, ale jest wspaniałe, gdy nam ich oddaje, chociażby w wspomnieniach, małych gestach, podszeptach. Ta książka też jest smutna. Ale to nic. Bo jest prawdziwa.

***

"Każdy jest dla kogoś głównym bohaterem."

"Bycie nikim, gdy inni oczekują od ciebie, że będziesz kimś, jest męczące. (...) Każdy, kto jest kimś, staje się nikim, gdy poniesie porażkę."

"(...)nawet zwycięzca miewa czasem trudne chwile."

"Czasami trudno jest się pogodzić z tym, że nigdy nie będziemy kochani tak, jak byśmy tego chcieli."

"Przeklinanie może być bardzo terapeutyczne."

"Ale to właśnie jest najfajniejsze w przyjaźni. Nie musisz być doskonała ani jakoś szczególnie się starać."

"Czy można należeć do kogoś, kto nas nie chce?"

"(...) piękno może odstraszać miłość."

"Walka jest zwycięstwem."

"Czasami nie można odzyskać życia. Czasami jest ono totalnie zakończone i pogrzebane, i jedyne, co można zrobić, to zacząć nowe."

"(...) nie jest ładne to, co jest ładne, tylko to, co się podoba"

"Śmierć jest łatwa. Życie jest dużo trudniejsze."

"- Dlaczego straszne rzeczy przydarzają się tak dobrym ludziom? - zapytał.
- Bo straszne rzeczy przydarzają się wszystkim, Brosey. Tylko tak bardzo jesteśmy skupieni na sobie, że nie widzimy gówna, z którym się zmagają wszyscy inni."

"Jeśli Bóg wymyślił nam twarze, to czy się śmiał, gdy stworzył mnie?"

"Nie ma smutku, jeśli wcześniej nie było radości."

"Wina to ogromny ciężar, nawet dla mitycznego bohatera."

"(...) ale brak zrozumienia jest lepszy niż brak wiary."

"Prawdziwe piękno to takie, które nie blaknie i nie umiera, wymaga czasu."

"Bohaterem można być na wiele sposobów."

4 komentarze:

  1. "Making Faces" to przepiękna historia o miłości i przyjaźni <3
    Nie mogę się doczekać kolejnych książek Amy Harmon :)


    goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. "Making Faces" nie czytałam, ale po "Prawie Mojżesza" Amy Harmon kompletnie nie ciągnie mnie do jej twórczości. Książka była z lekka głupawa, język mi się nie podobał i jakoś obrzydziło mi to jej prace.
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję, że mi ta książka może się spodobać. Co do "Prawa Mojżesza" odniosłam podobne wrażenie - książka całkiem przeciętna. "Pieśń Dawida" czeka na mojej półce do przeczytania, ale już z opisu wydawała mi się nieco lepsza od pierwszej części, jednak czuję, że "Making faces" to będzie to coś! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytam jeszcze nic tej autorki ale będę musiała przeczytać tą książkę mój blog

    OdpowiedzUsuń