Follow Us @soratemplates

środa, 28 listopada 2018

MANIA SKŁODOWSKA


Czy Mania Skłodowska lubiła się uczyć? W co grała z rodzeństwem? O czym marzyła? Na wszystkie te pytania odpowiedź znajdziesz w magicznej książce...


Gabinet to jedyne pomieszczenie w domu dziadków, do którego Ola z Erykiem mają zakaz wstępu. Już raz go złamali, podczas letnich wakacji. W środku, na regałach pnących się od podłogi po sufit, znaleźli wciągające książki. Dosłownie wciągające! I dzięki temu przeżyli niezwykłą przygodę.
Kiedy Eryk wyjeżdża z rodzicami do Paryża, Ola, zmuszona przez ten czas zostać u dziadków, postanawia wybrać się w to samo miejsce co brat – ale inną drogą. W gabinecie dziadka odnajduje książkę z kobietą z probówką w ręce na okładce. Przykłada palce do ilustracji i… znika w książce. Już po chwili widzi kilkuletnią Manię Skłodowską. I tak zaczyna się kolejna fascynująca podróż w nie byle jakim towarzystwie – przyszłej chemiczki i noblistki.

Poprzednią książką Jakuba Skworza zachwycałam się tygodniami, ponieważ akurat czytałam w tym czasie wiele dzieł Adama Mickiewicza. Nie wyobrażacie sobie mojej miny, gdy dostałam propozycję zrecenzowania "Mani Skłodowskiej". Od wielu lat jestem zafascynowana postacią tej noblistki. Co dziwne, fakt, że jej biografia nie jest dla mnie czymś nowym, nie przeszkadzał mi w czytaniu tej książki. Czytało mi się bardzo lekko i odkryłam kilka ciekawostek, o których wcześniej nie miałam pojęcia. 

Wydaje mi się, że ta książka została napisana w trochę inny sposób. Więcej w niej "luzu" i humoru. Podobała mi się bardziej od "Łobuza i mistrza", a przecież nim też byłam zachwycona. Warto zwrócić też uwagę na wydanie. Okładka została zaprojektowana też od wewnątrz, a grzbiet, choć nie identyczny, to pasuje do poprzedniczki. Zwolennicy twardych opraw mogę zakupić tę historię w właśnie takiej okładce. Czego więcej może chcieć czytelnik? 

Nadal jestem zachwycona pomysłem Jakuba Skworza. Tak często zmusza się dzieci do nauki niepotrzebnych dat, a opuszcza się wątki biograficzne, które naprawdę mogłyby interesować. Informacje w prozie pana Skworza są dokładnie wyselekcjonowane i zgodne z faktami. Nie ma tutaj przepychu i zdań nabitych datami, wydarzeniami i długimi nazwami. I za to bardzo autorowi dziękuję, bo "Manię" będę polecać każdemu. 

2 komentarze:

  1. Mnie również podoba się taka forma zapoznania młodych czytelników z biografią znanych osób. Zapamiętam i poszukam :)

    OdpowiedzUsuń